Archiwizowane tu RZECZY są wypadkową moich pomysłów i mojego GUSTU. Od jakiegoś czasu pochłania mnie pasja filcowania, więc są to głównie rękoczyny z czesanką, jedwabiem i filcem w tle. Z chęcią poznam opinię na ich temat, więc nie krępuj się i pozostaw tu swój komentarz!!!

środa, 30 lipca 2014

Motyla noga

No zafascynowała mnie! Choć może bardziej skrzydło niż noga. Zwłaszcza w zbliżeniu ogromnym. Co z tego przyglądania się owadom wyszło, już Wam pokazuję. Nie da się jednak ukryć, że wełna i upał nie idą ze sobą w parze, dlatego znajdziecie trochę i innych fotek. 

 Kosmetyczka


źródło inspiracji
znalezione na: http://beautifuldecay.com
 


Natrętna mucha


potrafi przysiąść wszędzie ;-)
 

Motyli szal
 
znalezione na: http://bluebutterfliesandme.wordpress.com
 

A teraz z innej bajki
 
  

Remontu mi się zachciało
Jak mi wyszedł/nie wyszedł fresk


Zachciało mi się też czerwonego mebla, no i mam!
Sama go pomalowałam :-)


  
Kuchnia poleca:
ananasa z miodem i gałką muszkatołową
 oraz pomidory z fetą i oliwkami z grilla


Steki z borówką amerykańską i tymiankiem

  
Ulubioną letnią sałatkę:
arbuz, feta, oliwki, bazylia, pieprz


Najlepszy deser na upał:
panna cotta


 Do urlopu jeszcze daleko, ale po drodze tyle innych drobnych przyjemności :-)
 



wtorek, 20 maja 2014

Głowa do góry!


A na głowie kolejne małe ozdóbki. Niestety, głowy moich osobistych modelek stale rozbiegane, więc pozostawiam pole dla Waszej wyobraźni - poza drewnianą głową, jedynie kocia była do dyspozycji, wybrałam jednak drewno, bo nie uciekało ;-)

Pink


Passiflora


Summer
 

Taka zabawa z wełną i jedwabiem.

A teraz będę się chwalić - samochwała cicho w kącie nie będzie stała ;-)
Poprzednio zaprezentowane fascynatory powstały na skutek zachwytu nad odwagą i umiejętnością łączenia barw, wzorów oraz fasonów przez Macademian Girl - kto jeszcze nie zaglądał na stronę Tamary niech koniecznie nadrobi tę zaległość! Mega dawka kolorowej energii :-)
Tamarze przypadły do gustu moje toczki :-) Jeden z nich można było podziwiać na jej głowie już jakiś czas temu tu. 


 photographed by Piotr Leczkowski / Foto-Gramy.pl
ze strony http://www.macademiangirl.com/2014/04/yellow-garden.html

Wczoraj kolejny fascynator spacerował na głowie Tamary w Cannes (tu, tu i tu) i być może mijał gwiazdy filmowe :-)
Za sprawą Macademian Girl, fioletowy kwiat w formie fascynatora, został zaprezentowany na łamach Cosmopolitan :-)




Moja wysoko uniesiona głowa szuka już kolejnych inspiracji w chmurach :-)



niedziela, 27 kwietnia 2014

Specjalna okazja


Nie raz wspominałam, że do dziś zachwyca mnie wszystko co ma w sobie ludową nutę - czy to w modzie, czy w muzyce. Nie dzieje się to bez przyczyny, a przyczyna to uczestnictwo w zajęciach zespołu ludowego za moich szkolnych lat. To były czasy! 
Wczoraj odbył się uroczysty koncert z okazji jubileuszu 50-lecia Zespołu Pieśni i Tańca Młody Toruń. Wzruszeniom i oklaskom nie było końca - koleżanki i koledzy, obecni uczestnicy, a przede wszystkim reaktywowana na tę okoliczność grupa wychowanków, dostarczyli nam całe mnóstwo emocji! Wielkie brawa i podziękowania dla Was wszystkich! 
Nie tańczyłam na deskach sceny teatru, ale postanowiłam dopasować się do okoliczności strojem. Białych rajstop nienawidzę do dziś, ale kolorowe serdaki to jest to! Oto moja wersja folkowego wdzianka.



Czerwone korale z szuflady dopełniły stylizację. W przerwie koncertu zostały zerwane z mojej szyi, gdyż zabrakło ich dla tancerek - wyobraźcie sobie jak kolorowo musiało być na scenie!

Dla ostudzenia emocji zaprezentuję "powtórzony" szal - był już taki jedwab w podobnej oprawie. Teraz widzę w nim teatr cieni - może za sprawą cieni, które można dostrzec w tle na ścianie.


A na koniec kolorowe już rabatki :-)


 Wkrótce długi weekend - hurra!











sobota, 19 kwietnia 2014

Wielkanoc


W chwili przedświątecznego oddechu, śpieszę do Was z moimi tradycyjnymi już rymowankami, życząc Wam po prostu - Wesołych Świąt!




Pośród wiosennej melancholii
Buchnęły kwieciem drzewa magnolii
W żółtości swej forsycje
Zajęły już pozycje
Błękitów melodię rzewną, niczym z bałałajki
Niosą na wietrze cichutko szafirki i niezapominajki
Tulipan dumnie swą główkę przechyla
Kiedy będą święta? Jeszcze tylko chwila!
Nie tylko na niebie jawią się baranki
W źdźbłach trawy ukryte są pisanki
Gromadzą się świąteczne zapasy
Boczek, pasztet, szynka i pęto kiełbasy
W koszyczku gotowym do święconki
Chleb, jajko, sól, chrzan i wędzonki
Dla naszych miłych gości
Nie braknie też słodkości
Pascha, babki oraz mazurki
A może nawet z kremem rurki
Piętrzy się dobroci krocie
Rodzice, dzieci, ciocie
Są też życzenia od wuja
Wesołego Alleluja!





poniedziałek, 3 lutego 2014

Fascynacja fascynatorem


Kiedyś moje młodsze dziecko powiedziało: Inteligentni ludzie nigdy się nie nudzą. W związku z czym na nudę nie narzekam ;-) Zafascynowały mnie fascynatory, bo to taka mała forma, można się fajnie pobawić, co jednak wcale nie znaczy, że robi się szybko. 
I tu chciałam nadmienić, że wszystkie prezentowane tu prace są wytwarzane za pomocą moich rąk, podczas żmudnego procesu filcowania wełny czesankowej z owczego runa. Włókna wełny, pod wpływem gorącej wody pęcznieją, a podczas długotrwałego masowania z użyciem mydła, tarcia, rolowania i walcowania zaciskają się, tworząc zwarty materiał.  Nie są to gotowe arkusze filcu, jak co niektórzy sądzą - takie małe sprostowanie dla tych, którzy nie mieli z tym nigdy styczności :-)
Wracając do fascynacji fascynatorami, dziś przedstawiam kolejne dwa. Wprawdzie nie znam osobiście żadnej angielskiej damy, której głowę fascynatory mogłyby ozdobić, ale mam nadzieję, że trafią na właściwe sobie miejsce.


filcowy fascynator/felted fascinator



Poza ręcznym filcowaniem i formowaniem, dochodzi jeszcze ręczne ozdabianie, w zależności od inwencji i humoru autorki, mniej lub bardziej bogate, co widać na pierwszym zdjęciu - igła i nitka często uczestniczą w procesie twórczym. Sami widzicie - nie ma czasu na nudę ;-)

Kiedyś w karnawale królowały kotyliony, może teraz pora na fascynatory?