Archiwizowane tu RZECZY są wypadkową moich pomysłów i mojego GUSTU. Od jakiegoś czasu pochłania mnie pasja filcowania, więc są to głównie rękoczyny z czesanką, jedwabiem i filcem w tle. Z chęcią poznam opinię na ich temat, więc nie krępuj się i pozostaw tu swój komentarz!!!

niedziela, 23 listopada 2014

Jesienny gość


Nadszedł jesienny spleen, choć czasami "słońce wysoko, wysoko, świeci pilotom w oczy, ogrzewa niestrudzenie zimne niebieskie przestrzenie" (Krakowski spleen, Maanam).

Dziś i jesiennie, i niebiesko będzie.
Na początek nawet porażająco niebiesko!

 

Niebiesko inaczej - kamizelka początkowo miała naturalne odcienie kremowo-beżowe, ale postanowiłam wrzucić ją do gara i to zmienić.


Niebieskogranatową wełnianą "aplikację" zyskał również beret małżonki najznakomitszego pszczelarza na Pałukach.


I na tym z niebieskościami koniec.

Ale jest jeszcze mega kolorowa czapka. Nie pszczoła, a ślimak był jej inspiracją. Ważnym elementem nie tylko ozdobnym są liście miłorzębu. Wiecie, że ta roślina uznawana jest za żywą skamielinę i że to drzewo przeżyło wybuch bomby atomowej w Hiroszimie? 


Na koniec tytułowy jesienny gość - w słoneczne dni nasz ogród odwiedza dzięcioł zielony.


Dzięcioł ów był impulsem do powstania tego oto jesiennego szala.


 Jakoś nie tęskno mi jeszcze do zimy i śniegu. Póki co wolę cieszyć oko takimi obrazkami.





niedziela, 12 października 2014

Kolor jesieni


I nawet nie wiadomo kiedy lato minęło, pozostawiając za sobą same miłe wspomnienia, a niepostrzeżenie i zupełnie na palcach, nadeszła piękna jesień. Kolorem tegorocznej jesieni, jak dla mnie, jest bordo, burgund lub, jak kto woli, swojski buraczek. 
Jeszcze parę dni temu liście klonu mandżurskiego mieniły się w słońcu niczym rubiny, teraz nie drzewo, a trawa mieni się od tych "klejnotów" ;-) 
Czy ten szal nie przypomina drobnych, klonowych liści?


nunofelt shawl

A to inspiracja



Nie tylko klon ubrał się w tonacji bordo



Po drodze od lata do jesieni powstało jeszcze kilka drobiazgów

Folkowy naszyjnik 

nunofelt necklece
 
Nie tylko ozdobi dekolt, ale i ogrzeje ;-)

Kosmetyczka

felted bag

Szal "zrobiony na szaro"

ecodying & nunofelted shawl

Lnianą tkaninę farbowałam w ubiegłym roku, w tzw. zupie na gwoździu - dobrze, że sobie poleżała na półce, czekając na właściwy moment, bo z ostatecznego efektu jestem zadowolona.
Jaki kolor nadejdzie po buraczku? Za progiem czai się już chyba dynia ;-)


środa, 30 lipca 2014

Motyla noga

No zafascynowała mnie! Choć może bardziej skrzydło niż noga. Zwłaszcza w zbliżeniu ogromnym. Co z tego przyglądania się owadom wyszło, już Wam pokazuję. Nie da się jednak ukryć, że wełna i upał nie idą ze sobą w parze, dlatego znajdziecie trochę i innych fotek. 

 Kosmetyczka


źródło inspiracji
znalezione na: http://beautifuldecay.com
 


Natrętna mucha


potrafi przysiąść wszędzie ;-)
 

Motyli szal
 
znalezione na: http://bluebutterfliesandme.wordpress.com
 

A teraz z innej bajki
 
  

Remontu mi się zachciało
Jak mi wyszedł/nie wyszedł fresk


Zachciało mi się też czerwonego mebla, no i mam!
Sama go pomalowałam :-)


  
Kuchnia poleca:
ananasa z miodem i gałką muszkatołową
 oraz pomidory z fetą i oliwkami z grilla


Steki z borówką amerykańską i tymiankiem

  
Ulubioną letnią sałatkę:
arbuz, feta, oliwki, bazylia, pieprz


Najlepszy deser na upał:
panna cotta


 Do urlopu jeszcze daleko, ale po drodze tyle innych drobnych przyjemności :-)