Archiwizowane tu RZECZY są wypadkową moich pomysłów i mojego GUSTU. Od jakiegoś czasu pochłania mnie pasja filcowania, więc są to głównie rękoczyny z czesanką, jedwabiem i filcem w tle. Z chęcią poznam opinię na ich temat, więc nie krępuj się i pozostaw tu swój komentarz!!!

niedziela, 18 lipca 2010

Hej, SZALała, SZALała...



Pogoda oSZALała! - mamy Chorwację razem z Egiptem, Kubą i Bułgarią w jednym, bez opuszczania naszych granic.
Wczoraj wieczorem i w nocy SZALała burza i to skutecznie, bo na jakiś czas pozbawiła nas prądu - właściwie nie wiem dlaczego nie zrobiłam zdjęć, kiedy w domu porozstawiane były świece - było tak romantycznie i cicho na osiedlu :-)
No i ja też oSZALałam! Wynajduję szmatki, próbuję łączyć z czesanką i SZALeję na punkcie SZALi!
Oto kolejne moje rękoczyny.

Przedstawiam Szal żółty łączony z jedwabiem






gratis lilie w odcieniach szala



Szal różowy z jedwabnym szyfonem wyszywany koralikami




Szal czarny (szyfon jedwabny, koraliki)




Szal popielaty na jedwabiu




Aby uciec od tego SZALeństwa chciałam przypomnieć Turkusowego Ptaka - powstały do niego kolczyki, na stylowych biglach mosiężnych, które wcale niełatwo było zdobyć, ale tu można je znaleźć wśród wielu innych unikatowych półfabrykatów biżuteryjnych.



Trochę SZALone, ale prezentują się fantastycznie.
Moje SZALeństwo nie zna granic, bo w tym upale myślę o cieplejszych szalach na jesienne wieczory.

16 komentarzy:

  1. Jak już napisałam na forum - pierwszy szal - wymiata! jedwab i wełna połączony w nim w jedną całość po prostu naturalnie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Poszalałaś :) Mój faworyt to szal szary, a czarny byłby świetnym kompletem do torby, którą filcowałam ostatnio :)

    OdpowiedzUsuń
  3. PRZEPIEKNE!!!Wszystko, i tyle :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne szale! Niby szaleństwo, ale na pokazach mody też już pora na jesienne kolekcje, więc wpisujesz się idealnie. Mi najbardziej spodobał się czarny.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejku! Jak Ty to robisz? Zresztą, nie mów, bo i tak nie potrafię nawet nieudolnie skopiować. Bardzo oryginalne! To już prawdziwe mistrzostwo świata filcowania. Czarno-różowy to mój faworyt, ale i popielaty kusi subtelną urodą.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przecudowneeee!! Od dawno podoba mi się to połączenie w szalach i szukałam w necie kto takie rzeczy robi,a tu proszę!!! Pierwszy bomba!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Aż mi w środku dusza jęczy z zachwytu nad tymi szalami...jeden od drugiego ładniejszy...
    jaki Ty masz talent dziewczyno...jestem chora bo nie mam czasu spróbować pofilcować...
    serdeczności...

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję, dziękuję!!! Jak widać upodobania to rzecz gustu - każdej z Was inny szal się podoba. O dziwo, ja nie mam przekonania co do pierwszego szala (ze względu na kolorystykę - widzę go w zieleniach), ale po tych komentarzach muszę na niego spojrzeć inaczej. Będę próbować dalej, bo to miłe, kiedy tyle ciepłych słów kierujecie pod mój adres :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szalej dalej! Cudnie Ci to wychodzi;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wróciłam jeszcze sie pozachwycać!Mnie w pierwszym podoba się ta cała forma,dziurki,geometryczny wzór taki inny ,oryginalny od tych wszystkich kwiatowych.Ale kolejny to drugi w kolorze,super jest! Z wielką ochotą zobaczę następne!

    OdpowiedzUsuń
  11. Hej ! Bardzo przepraszam, że piszę komentarz nie na temat Twojego wpisu ale mam bardzo dużą prośbę. Chcę zrobić prezent dla mojej dziewczyny, która jest teraz za granicą i tym samym sprawić jej radość kiedy wróci. Jednakże by to zrobić potrzebuję do tego Twojej pomocy. Zgodzisz się mi pomóc ?

    Jeśli tak podaję linka:

    [LINK] -> PREZENT DLA KURCZAKA

    OdpowiedzUsuń
  12. jakoś nie przepadałam za tego typu szalami a tu proszę pierwszy i różowy mnie zachwyciły !piękne są naprawdę piękne!!
    Alicja
    a jak ty tą wełnę przyczepiłaś do tej tkaniny to zastanawiające:)wdzięczna bym była za tutorial:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczne szale, ja za szlami nie przepadam, ale przyznam się szczerze że tych nie powstydziłabym się ubrać :) Śliczne. Teraz musisz wykręcać korki w przypadku braku weny ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mówią, że marzenia się spełniają :-)
    Co do techniki wykonywania takich rzeczy - jestem samoukiem, więc wymądrzać się nie będę. Jest to technika nuno filcowania (nuno felting) czyli łączenia czesanki z tkaniną, najlepiej naturalnym jedwabiem - w sieci można znaleźć mnóstwo informacji i filmików na ten temat i próbować tak jak ja.

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo dziękuję za drogowskaz:)zaraz poszperam ,taki zdolny z ciebie samouk!:)
    Alicja

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz!