Rozleniwiłam się chyba wakacyjnie razem z moimi dziewczynami. Brak weny... A może to przez ten upał... Tak przyjemnie nic nie robić, podziwiać jedynie cuda natury...


Odświeżę zatem białe bamboszki, które nabrały klasy, kiedy skorzystałam z porad Ani z Mojego Zielonego Wzgórza i stworzyłam własne metki. O drukowanym woreczku nie wspomnę, bo sama nie wiem skąd pomysł drukowania wypłynął. Polki to jednak zaradne kobiety są!!!
Mama nie narodzonej jeszcze dziewuszki, dla której przeznaczone były bamboszki, ponoć zadowolona z prezentu.
Mama nie narodzonej jeszcze dziewuszki, dla której przeznaczone były bamboszki, ponoć zadowolona z prezentu.

Nie da się ukryć, że coś tam jednak ufilcowałam - z pewną taką nieśmiałością chciałam zaprezentować moją pierwszą torebkę. Można by ją nazwać "Nocna Mgła."Nie jest jeszcze wykończona - w efekcie końcowym ma posiadać jeszcze jako pasek czarny łańcuszek.

To tyle w kwestii filcowania. Przypominam, że to już ostatnie chwile aby skorzystać z okazji i wziąć udział w moim Candy - losowanie już w niedzielę. Młodsza córa mi o tym przypomina, bo jej ręka ma posłużyć za maszynę losującą!
Filcowanie i upał nie idą w parze, ale szycie na maszynie w przyjemnym chłodzie, czemu nie?
Pilnie potrzebna była sukienka na koniec roku szkolnego. Na zdjęciu w aranżacji "Przed podróżą" ;-)
Pilnie potrzebna była sukienka na koniec roku szkolnego. Na zdjęciu w aranżacji "Przed podróżą" ;-)

Pomysł na zatuszowanie mikroskopijnych dziurek w dzianinie - należy zrobić większe dziury!!! I podszyć na przykład tiulem.

Kupiłam kiedyś spódniczkę, bo podobał mi się motyw na materiale i kolorystyka. Spódniczkę miałam raz na sobie. Może po "przeobrażeniu się" w bluzkę bardziej się sprawdzi?

I na koniec - ze strychu rodziców przywiozłam skarby. Zgadnijcie jaki mam "pomysł na..."?

W niedzielę napiszę "The Winner Is..." :-)
Świetny pomysł z tiulowymi wstawkami.
OdpowiedzUsuńPrezencik dla maluszka uroczy;-)
Świetne pomysły,ten z podszywanymi dziurami podoba mi się najbardziej i chętnie go zastosuję.A filcowane bamboszki i torebka są super!!!Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńNo wiadomo, główka do filcowania kapeluszy i czapek się przyda, a tarka to filcowanie przyspieszy :).
OdpowiedzUsuńO rany ale szczęściara, głowa do filcowania.Teraz czekam na efekty filcowania na niej:)
OdpowiedzUsuńGłowa służyła dziadkowi do robienia... peruk. Ale szkoda żeby tak bezczynnie stała... Najpierw to ja jednak muszę chyba coś o filcowaniu kapeluszy i czapek poczytać żeby czegoś nie przekombinować... Ale do jesieni główka na pewno zostanie wykorzystana :-)
OdpowiedzUsuń